W minionym tygodniu nasze gabinetowe zakamarki wypełniły się wiosenną radością, śmiechem i… oddechem! Wspólnie udekorowaliśmy gabinet i przygotowaliśmy wyjątkowe świąteczne zajęcia logopedyczne, w których nie zabrakło:
• ćwiczeń oddechowych z jajeczkami,
• wesołych łamaczy językowych z zającem, barankiem i kurczaczkiem,
• zabaw słownikowych o świętach i wiośnie,
• rozmów o tradycjach wielkanocnych i tym, co naprawdę ważne,
• oraz… twórczych działań – pisankowej terapii słowem i kolorem!
Starsi uczniowie mogli na nowo odkryć piękno pisania kartek świątecznych
– tej zanikającej sztuki, która przypomina o ciepłych tradycjach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Kulminacyjnym punktem zajęć była specjalna logopedyczna bajka terapeutyczna pt. “Zagubiona Wielkanoc”: W Dolinie Wiosennego Szeptu wszystko pachniało wiosną. Tulipany wychylały główki spod ziemi, a drzewa rozśpiewały się pierwszymi listkami. Jednak w domu Felka, małego zajączka o czarnych oczkach i rozczapierzonych wąsikach, coś było nie tak.
W tym roku… wszystko jest jakieś inne – westchnął Felek, patrząc, jak mama bez słowa myje okna, a tata rozkłada pisanki na stole.
Felek nie słyszał śmiechu, nie czuł ciepła, które zwykle krążyło po domu.
– Może Wielkanoc się zgubiła– pomyślał?
W POSZUKIWANIU RADOŚCI
Felek postanowił wyruszyć w poszukiwaniu zaginionej Wielkanocy. Po drodze spotkał Kaczkę Klarę, która w kałuży ćwiczyła… głoski!
– Kwa, kwa, kwa! – powiedziała, zadzierając dziób.
– Szukasz radości?
Zacznij od śmiechu! Śmiech rozgrzewa serce.
Artykulacyjne rozśmieszanie:
– Powiedz: kwa, kla, klo, kle, kwi, kła – z uśmiechem i przesadną artykulacją.
– A teraz: ha-ha-ha, ho-ho-ho, hu-hu-hu – szeroko otwierając buzię.
SEKRET STAREGO DĘBU
Idąc dalej, Felek dotarł do Starego Dębu, w którego dziupli mieszkała wiewiórka Wanda. Była terapeutką lasu i znała się na serduszkach – tych, co czasem się smucą.
– Zajączku – powiedziała Wanda – Wielkanoc nie jest w jajkach, pisankach,prezentach.
Ona jest w przytuleniu, uważnym słowie i spojrzeniu w oczy.
– Ale jak to zrobić? – zapytał Felek.
Wanda podała mu „zaczarowane słowa”:
Mówimy z serca
– Powiedz powoli i wyraźnie:
Lubię Cię. Kocham Cię. Przepraszam. Dziękuję. Jesteś dla mnie ważny.
Każde słowo mów tak, jakby było mięciutkim piórkiem – cicho, ciepło i z uśmiechem.
KOSZYCZEK PEŁEN MIŁOŚCI
Felek wrócił do domu i zawołał całą rodzinę.
– Chodźcie, usiądźmy razem.
Zajączek wyjął kartkę i napisał na niej duże słowo: „RAZEM”.
– Ja nie potrzebuję tylko pisanek, smakołyków, prezentów- potrzebuję was! Blisko. Cicho. Serce przy sercu.
Mama ścisnęła Felka za łapkę. Tata się wzruszył. Siostra przysunęła się bliżej.
W tym roku w ich świątecznym koszyczku znalazły się też:
– kartka z napisem „Razem”,
– liścik z napisem „Przytul mnie”
– i małe jajko-niespodzianka z ciepłym słowem dla każdego.
I tak zajączek Felek odkrył Wielkanocną Tajemnicę:
nie trzeba dużo mówić. Wystarczy być.
Nie trzeba wielu pisanek. Wystarczy miłość.
Nie trzeba biegu. Wystarczy zatrzymanie…
• ćwiczeń oddechowych z jajeczkami,
• wesołych łamaczy językowych z zającem, barankiem i kurczaczkiem,
• zabaw słownikowych o świętach i wiośnie,
• rozmów o tradycjach wielkanocnych i tym, co naprawdę ważne,
• oraz… twórczych działań – pisankowej terapii słowem i kolorem!
Starsi uczniowie mogli na nowo odkryć piękno pisania kartek świątecznych
– tej zanikającej sztuki, która przypomina o ciepłych tradycjach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Kulminacyjnym punktem zajęć była specjalna logopedyczna bajka terapeutyczna pt. “Zagubiona Wielkanoc”: W Dolinie Wiosennego Szeptu wszystko pachniało wiosną. Tulipany wychylały główki spod ziemi, a drzewa rozśpiewały się pierwszymi listkami. Jednak w domu Felka, małego zajączka o czarnych oczkach i rozczapierzonych wąsikach, coś było nie tak.W tym roku… wszystko jest jakieś inne – westchnął Felek, patrząc, jak mama bez słowa myje okna, a tata rozkłada pisanki na stole.
Felek nie słyszał śmiechu, nie czuł ciepła, które zwykle krążyło po domu.
– Może Wielkanoc się zgubiła– pomyślał?
W POSZUKIWANIU RADOŚCI
Felek postanowił wyruszyć w poszukiwaniu zaginionej Wielkanocy. Po drodze spotkał Kaczkę Klarę, która w kałuży ćwiczyła… głoski!
– Kwa, kwa, kwa! – powiedziała, zadzierając dziób.
– Szukasz radości?
Zacznij od śmiechu! Śmiech rozgrzewa serce.
Artykulacyjne rozśmieszanie:– Powiedz: kwa, kla, klo, kle, kwi, kła – z uśmiechem i przesadną artykulacją.
– A teraz: ha-ha-ha, ho-ho-ho, hu-hu-hu – szeroko otwierając buzię.
SEKRET STAREGO DĘBU
Idąc dalej, Felek dotarł do Starego Dębu, w którego dziupli mieszkała wiewiórka Wanda. Była terapeutką lasu i znała się na serduszkach – tych, co czasem się smucą.
– Zajączku – powiedziała Wanda – Wielkanoc nie jest w jajkach, pisankach,prezentach.
Ona jest w przytuleniu, uważnym słowie i spojrzeniu w oczy.
– Ale jak to zrobić? – zapytał Felek.
Wanda podała mu „zaczarowane słowa”:
Mówimy z serca– Powiedz powoli i wyraźnie:
Lubię Cię. Kocham Cię. Przepraszam. Dziękuję. Jesteś dla mnie ważny.
Każde słowo mów tak, jakby było mięciutkim piórkiem – cicho, ciepło i z uśmiechem.
KOSZYCZEK PEŁEN MIŁOŚCI
Felek wrócił do domu i zawołał całą rodzinę.
– Chodźcie, usiądźmy razem.
Zajączek wyjął kartkę i napisał na niej duże słowo: „RAZEM”.
– Ja nie potrzebuję tylko pisanek, smakołyków, prezentów- potrzebuję was! Blisko. Cicho. Serce przy sercu.
Mama ścisnęła Felka za łapkę. Tata się wzruszył. Siostra przysunęła się bliżej.
W tym roku w ich świątecznym koszyczku znalazły się też:
– kartka z napisem „Razem”,
– liścik z napisem „Przytul mnie”
– i małe jajko-niespodzianka z ciepłym słowem dla każdego.
I tak zajączek Felek odkrył Wielkanocną Tajemnicę:
nie trzeba dużo mówić. Wystarczy być.
Nie trzeba wielu pisanek. Wystarczy miłość.
Nie trzeba biegu. Wystarczy zatrzymanie…
I tego życzymy Wszystkim w ten Świąteczny czas 


Izabela Kramarz



Izabela Kramarz



















